Przeciwieństwa na spacerze

hiking-725545_1280W co się bawić na pikniku? Co jeszcze zrobić, aby urozmaicić codzienny spacer? Co zaproponować dziecku, aby zainteresować je światem dokoła?

Oto jedna z prostych i wciągających zabaw. Doskonały sposób na ćwiczenie spostrzegawczości oraz umiejętności szybkiego kojarzenia. Granie w przeciwieństwa wzbogaca ponadto i rozwija słownik dziecka.

Bawić można się na trzy sposoby.

Wariant 1. Idąc na spacer lub jadąc samochodem w dłuższą podróż, proponujemy dziecku, aby podawało cechy napotkanych widoków, zwierząt, roślin, zjawisk i przedmiotów. Przy czym to dziecko podaje wyraz, a rodzic dobiera przeciwieństwo do niego.

mały — duży, śliczny — brzydki, gruby — chudy, wysoki — niski, kobieta — mężczyzna,
dziecko — dorosły, chłopiec — dziewczynka

Możliwości jest wiele, należy jednak mieć się na uwadze… Dzieci potrafią wiele zauważyć :)

spacer po lesie

Wariant 2. Dla starszych. Sytuacja przedstawia się odwrotnie – rodzic podaje określenie, a dziecko wyszukuje przeciwieństwo. Dzięki temu uczy się szybkiego reagowania i utrwala poznane dotychczas słownictwo. Warto w trudniejszych momentach podpowiedzieć wyraz, jakiego dziecko może nie znać.

Wariant 3. Zawody. Jedna osoba podaje wyrazy, druga szuka przeciwieństw. Jeśli nie znajdzie ich lub zbyt długo się zastanawia – przegrywa i następuje zamiana ról. Taka rywalizacja kształci, oprócz szybkiego kojarzenia, również umiejętność takiego wyszukiwania cech przedmiotów, aby istniało do nich przeciwieństwo, ale nie było ono zbyt banalne.

niebo — ziemia, gąsienica — motyl, ptak — ssak/gad, lato — zima, słońce — deszcz

158H

2 Komentarze

  1. bardzo dobry pomysł. Niestety moje dziecko jeszcze nie mówi :( ma 3 lata a ti dalej nic. eh… nie wiem kiedy się doczekam. a rodzinna mi powiedziała, że do specjalisty jeszcze za wcześnie żeby iść.

    • Zdecydowanie nie jest za wcześnie na specjalistę, jeśli maluch faktycznie nie mówi. Nie ma oczywiście co oczekiwać, aby konstruował piękne, rozbudowane zdania i poprawnie wymawiał każdą głoskę, ale powinien komunikować się słownie na odpowiednim dla swojego wieku poziomie. Dobry specjalista uspokoi lub zbada dokładnie sprawę. Kilka ćwiczeń logopedycznych na onomatopeje (również z tego bloga) oraz motywowanie dziecka do mówienia (nie zaspokajanie potrzeb po skinieniu palcem ;) ) powinno nieco pomóc. Każda matka rewelacyjnie rozumie swego malca, ale trzeba nieraz się powstrzymać i wymusić na nim więcej samodzielności ;) W razie wątpliwości, proszę pisać: ekopracownia@gmail.com . Pozdrawiam i wspieram dzielną matkę! :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.